System finansowania zadań oświatowych przypomina clowna w cyrku, odzianego w kostium, który wyposażony jest w kilkadziesiąt kieszeni. W każdej z nich znajduje się jakaś kwota pieniędzy i w zależności od doraźnych potrzeb, przekłada się je z jednej kieszeni do innych kies na poszczególne zadania oświatowe. W taki sposób scharakteryzowali system łożenia na poszczególne zadania związane z edukacją przedstawiciele Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Zbigniew Świerczek i Jerzy Ewertowski podczas Spotkania Zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty, które odbyło się 19 kwietnia br. w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie.

Spotkanie poświęcone było kształceniu zawodowemu, o czym w końcowej części relacji oraz finansowaniu zadań oświatowych. Obie tematyki poprzedzone zostały prezentacjami przygotowanymi przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, a które znajdują się w załącznikach.

Na taką krytykę systemu finansowania oświaty ma wpływ, zdaniem NSZZ "Solidarność", brak standardów edukacyjnych, a także rzeczywistej wyceny poszczególnych usług edukacyjnych. Kwestie te zgłaszane są od wielu lat przez nasz Związek, a mimo to różne ekipy rządowe stosują prowizoryczny i szacunkowy model łożenia na edukację. Odbywa się to więc niejako po omacku. Dlatego też, podczas dyskusji, ponowiony został postulat wprowadzenia standardów usług edukacyjnych wraz z ich wyceną.

 W tym miejscu przypomniana została wcześniejsza propozycja finansowania zadań oświatowych, która wypracowywana była podczas ubiegłorocznych prac grupy roboczej do spraw wynagradzania pracowników i finansowania edukacji. Jako związek zawodowy pokładaliśmy w nowym podejściu, zawartym w projekcie finansowania zadań oświatowych, składającego się z czterech filarów - wynikających z pokrywania 80 % wydatków związanych z realizacją ramowych planów nauczania, dodatkowej kwoty uwzględniającej rodzaj szkół (20 %), wydatków na ucznia i dodatkowego finansowania na ucznia - duże nadzieje. Niezrozumiałe jest dla KSOiW NSZZ "Solidarność" odstąpienie od tego pomysłu lub w najlepszym razie opieszałość. Jednocześnie wyrażona została opinia Krajowej Sekcji, że pokrywanie z budżetu państwa wydatków związanych z realizacją ramowych planów nauczania rodzi obawy Rządu dotyczące uwidocznienia się dużej liczby etatów w godzinach ponadwymiarowych (szacujemy 85 – a nawet 100 tys. etatów), na które należałoby wyasygnować dodatkowe środki finansowe. To naszym zdaniem może być głównym powodem wstrzymania prac nad nowym podejściem łożenia na oświatę. W tym miejscu ważne jest, by ustalić jaką część wydatków oświatowych ma pokrywać budżet centralny, a jaką jednostki samorządu terytorialnego z dochodów własnych (w dużej części również pochodzących z budżetu państwa).

W tym kontekście z dużą krytyką przedstawicieli KSOiW NSZZ "Solidarność" spotkał się skostniały i nieadekwatny algorytm naliczania części oświatowej subwencji ogólnej. W żaden sposób nie odnosi się on bezpośrednio do wynagrodzeń pracowników oświaty, a przede wszystkim nauczycieli. A to główny składnik wydatków związanych realizacją zadań edukacyjnych. Przypomniano, że każda regulacja płac nauczycieli w ogólny sposób opisana jest w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Dlatego należy zmienić tę sytuację i ująć te istotne wydatki w nowym podejściu naliczania środków finansowych na zadania związane z oświatą.

Przy okazji z dużym rozgoryczeniem i determinacją wyrażona została opinia NSZZ "Solidarność" dotycząca wynagradzania nauczycieli, w kontekście szumnie zapowiadanych podwyżek płac w najbliższych latach. Ze stanowczością wciąż domagamy się, jako organizacja związkowa, zmiany modelu wynagradzania nauczycieli w oparciu o wskaźnik przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Dlatego też żądamy określenia poziomu wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. A punktem odniesienia powinno się stać określenie: jaka powinna być wysokość uposażenia nauczyciela rozpoczynającego pracę w oświacie, który musi legitymować się kierunkowym wykształceniem magisterskim? A wszystko to należy rozpatrywać w kontekście wydłużonej ścieżki awansu zawodowego. Bez odgórnych rozstrzygnięć tych kwestii na najwyższych szczeblach politycznych nie uda się wdrożyć racjonalnych i satysfakcjonujących rozwiązań.

Dlatego NSZZ "Solidarność" krytykuje poziom wydatków budżetu państwa na zadania oświatowe w ujęciu do PKB. Uznajemy za niezbędne poprawienie tego wskaźnika, który oscyluje w okolicach 2,5 %. Zwłaszcza musi to nastąpić w sytuacji znacznego wzrostu gospodarczego w ostatnich latach. Dopiero zwiększenie kwoty na realizację zadań oświatowych pozwoli przeprowadzić reformę edukacji, w tym systemu wynagradzania, w sposób mniej konfliktowy.

Na zakończenie wypowiedzi w imieniu Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" zwrócona została uwaga, że w nowych przepisach dotyczących finansowania zadań oświatowych rzeczywiście nastąpiło usprawnienie dotacji udzielanym, z budżetów jednostek samorządu terytorialnego, placówkom prowadzonym przez inne podmioty niebędące j.s.t. lub osoby fizyczne. Ale w dalszym ciągu są one nadmiernie finansowane. Na taki pogląd wpływa fakt, że nie wykonują one wielu zadań związanych z oświatą. Dla przykładu wymienić należy stosowanie innych parametrów czasu pracy dydaktycznej i tych związanych z wynagrodzeniem nauczycieli uczących w tych placówkach. W dotowanych placówkach nie stosuje się innych składników wynagrodzenia, które mają wpływ na zawyżanie w tym wypadku wydatków bieżących wpływających na wielkość dotacji jak: wysługa lat, specjalny fundusz nagród, nagrody jubileuszowe, dodatkowe wynagrodzenie roczne, inne (niższe) odprawy emerytalno – rentowe pracowników, dodatków za trudne i uciążliwe warunki pracy itp. Wszystko to znacząco wpływa na zawyżenie dotacji wyodrębnianej z subwencji oświatowej, które otrzymują jst.

Podczas spotkania przedstawiciele MEN omówili prezentację, która ujmuje założenia reformy kształcenia zawodowego i planowanej jego relacji z podmiotami gospodarczymi. Ma to poprawić reakcje na potrzeby regionalnego i lokalnego rynku pracy. W tym celu przedstawione zostały instrumenty związane z rządową Strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Dotyczą one: planowanych nowych zadań nałożonych na samorządy, szkoły i nauczycieli oraz pracodawców, których rola w kształceniu zawodowym znacząco wzrośnie. Innymi elementami tego systemu są: zachęty dla uczniów oraz wzmocnienie doradztwa zawodowego. Zapowiedziano, że wkrótce rozpoczną się dalsze prace nad poprawą jakości kształcenia związanego z dostarczaniem wysoko wykwalifikowanych pracowników.

Poniżej dołączone są prezentacje ze spotkania.

Relację ze spotkania sporządził, Jerzy Ewertowski.